StrategyKing

3.9

Space Frontier Wars

Solidna gra strategiczna z dobrą mechaniką. Zyskałaby na większej różnorodności typów misji i lepszym samouczku dla nowicjuszy.

Główna pętla rozgrywki jest naprawdę mocna. Skład floty ma znaczenie, pozycjonowanie ma znaczenie, a presja zasobów jest ustawiona na tyle ostro, że każda decyzja na mapie kampanii coś waży. Bitwy rozgrywają się na czytelnej trójwymiarowej siatce, gdzie linia widzenia i zasięg naprawdę grają rolę, więc oskrzydlenie cięższej floty szybkimi myśliwcami przechwytującymi wydaje się zasłużone, a nie wyreżyserowane. Drzewko technologii jest rozległe, ale nie przeładowane, a trzy frakcje grają się na tyle różnie, że drugie przejście kampanii jest warte czasu. Gdy bitwa kończy się na Twoją korzyść, dzieje się tak, ponieważ zaplanowałeś podejście — nie dlatego, że sztuczna inteligencja zapomniała, jak się gra.

Problemy dotyczą głównie prezentacji i tempa. Cele misji powtarzają się częściej, niż powinny, i w połowie kampanii widziałeś już prawie wszystko, co gra zamierza Ci podsunąć. Samouczek wyjaśnia interfejs, ale nie strategię, przez co nowi gracze sami muszą rozgryźć systemy zaopatrzenia i morale — zwykle tracąc na to kilka godzin na początku. Wydajność jest stabilna, a interfejs czytelny, gdy się do niego przyzwyczaisz, ale garść kluczowych mechanik jest ukryta w podmenu bez jakiegokolwiek wyjaśnienia. Warto zagrać, jeśli już lubisz ten gatunek i nie przeszkadzają Ci pierwsze trudne godziny; trudniej polecić ją jako pierwszą grę taktyczną dla kogoś.